poniedziałek, 26 września 2016

WYGRALIŚMY!

Korea Południowa, Gwangju.

Narodowym spotem Korei jest baseball. Mecze odbywają się codziennie, a drużyna Gwangju jest całkiem dobra. Nie pozostawało nic innego, jak sprawdzić to widowisko na żywo!

Oczywiście mecz nie jest jedyną atrakcją. Przed rozpoczęciem trzeba zaopatrzyć się w "chimaek" czyli kurczak (chi) i piwo (maekju). Wszystko ładnie zapakowane, tak aby podczas meczu dzielić się tym ze znajomymi (pałeczki w zestawie). Oprócz kurczaka, możemy też zamówić koreańską pizzę, ale "chimaek" to baseballowy numer jeden.

Mecz był tym z ważniejszych w sezonie - play-off. Zasady gry jak dla mnie są dość skomplikowane, jednak znajomy z Korei z zapałem starał mi się wszystko wytłumaczyć. Mniej więcej złapałam, ale tablica z wynikami i danymi w języku koreańskim nie ułatwiała sprawy ani trochę.

Cały mecz to jedna wielka "impreza". Wszyscy tańczą, śpiewają, dosłownie szaleją na trybunach, jednak w kulturalnym wydaniu. Są cheerleaderki oraz "wodzirej", każdy z zawodników ma swoją piosenkę, którą cały stadion śpiewa, gdy wchodzi on na boisko. Oprócz tego co chwila odbywają się konkursy. Konkurs kto najlepiej tańczy, odkrywanie pól na tablicy w poszukiwaniu baseballowej piłeczki, wyświetlanie najlepszych zdjęć z instagrama i wiele innych. Najzabawniej było gdy kamera pokazywała dwie osoby obok siebie, które muszą się pocałować w celu otrzymania nagrody.

A propos kamery to możecie sobie wyobrazić jaką atrakcją była nasza europejska grupa pośród zapalonych fanów KIA TIGERS Gwangju :D Myślę, że połowa ujęć z trybuny to my haha

Kibicowaliśmy z całych sił, więc mecz wygrany! Kia Tigers grają dalej!

KIA TIGERS TEAM!










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz