czwartek, 25 sierpnia 2016

Pierwsze razy.

Hong Kong, dzień piąty. 

Ostatni dzień w HKG dobiega końca. 
Pierwszy samotny lot, ba pierwsza samotna podróż.
Pierwsze pięć dni w Azji, których się bałam, za mną. 
Czasem jest ciężko, ale nie ma czasu na słabości! 

Ilość wyzwań jakie podjęłam przez ostatnie dni, zadziwia mnie samą. Nowe widoki, smaki, religie, kultura. Nadal jestem w lekkim szoku :) 
Z licznymi wpadkami, ale udało się! 

PS Ten wpis dedykuję Tobie Maria, bo wciąż mam przed oczyma Twoje słowa “ta kartka z A motywuje mnie, żeby próbować nowych rzeczy”. Teraz ty też masz ich przed sobą mnóstwo, a ja trzymam za Ciebie kciuki z całych sił!


A ty, kiedy ostatnio robiłeś coś po raz pierwszy? ;) 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz